System: Amerykański sposób polityki w punkcie przełomowym ad

Ma to być książka o polityce i to się udaje. W tej opowieści nie ma nikczemników, chociaż Johnson i Broder są najtrudniejsi w Irze Magazinerze, przyjacielu prezydenta, który został zwerbowany do współpracy z Hillary Rodham Clinton przy projektowaniu planu administracji. Johnson i Broder przedstawiają Magazinera jako genialnego, choć aroganckiego konsultanta ds. Zarządzania, który podszedł do systemu opieki zdrowotnej, tak jak to robił w trakcie konsultacji. Przedstawiają Magazinera jako szybkie studium systemu opieki zdrowotnej, ale są zaniepokojeni działaniami systemu politycznego, zwłaszcza w jego niechęci do pokazania Kongresowi i jego potężnym pracownikom szacunku, jakiego oczekiwali.
Rola pani Clinton jest zrównoważona. Johnson i Broder chwalą jej zdolność do służenia jako skuteczny rzecznik planu prezydenta i przyznania jej kształtu samego planu. Twierdzą jednak, że jej sukces stał się problemem, gdy przeciwnicy zaatakowali ją i kiedy rola prezydenta w procesie reform była bardziej widoczna.
Pani Clinton, podobnie jak prezydent, Magaziner, Redman i inni, którzy osiągnęli pełnoletniość w latach 60., uważała, że główną odpowiedzialnością rządu i publicznego przywództwa powinno być mobilizowanie narodu do rozwiązywania problemów społecznych, to jest do zmiany system. Gdyby Hillary Clinton i Ira Magaziner byli naiwni lub aroganccy, ich entuzjazm pokolenia, które świętowało wybory jednego z nich, mogło przewodzić rewolucji , o której ich radykalni rówieśnicy krzyczeli w latach sześćdziesiątych. Prezydentura Billa Clintona byłaby kulminacją nadziei ich pokolenia na zmianę systemu poprzez pozostanie w nim.
Co takiego było w systemie, który frustrował entuzjazm, który towarzyszył Clintonowi w Białym Domu. Jedną z odpowiedzi Johnsona i Brodera jest to, że współczesna polityka amerykańska jest polityką grup o szczególnym znaczeniu. Do lat 90. XX w. Twierdzą, że zbiorowa siła lobby zwiększyła się do tego stopnia, że wydawało się, że napędza i dominuje w Systemie. Począwszy od początków debaty nad planem reformy służby zdrowia Clintona, więcej niż 30 organizacji spotkało się potajemnie jako Koalicja No Name , aby zaplanować swój sprzeciw wobec propozycji prezydenta. Niektórzy, tacy jak drobni pracodawcy i ubezpieczyciele zdrowotni, mieli interesy, aby je zachować. Inne były grupami konserwatywnymi, których motywacje opierały się na filozofii.
Chociaż zespół Clintona cieszył się wczesnym wsparciem ze strony osób starszych i niektórych związków zawodowych, stracił on innych sojuszników, gdy propozycja nabrała kształtu. Złożoność planu i czas potrzebny na jego zbudowanie umożliwiły zmobilizowanie opozycji i wystraszenie niektórych potencjalnych zwolenników, w tym wielkiego biznesu, który prawdopodobnie skorzystałby z rozszerzonego planu, ale którego konserwatywni przywódcy z natury byli przekonani, że plan reprezentuje duży potencjał. rząd i nadmierna regulacja. Podobnie, szpitale i lekarze – pomimo perspektywy większej liczby płacących klientów o powszechnym zasięgu – martwili się regulacyjnymi aspektami planu i możliwością obniżenia cen za swoje usługi.
Organizacji grup interesu, które zmobilizowały opozycję wobec planu Clintona towarzyszyła agresywna reakcja partii republikańskiej, jak to przedstawili Johnson i Broder.
[hasła pokrewne: polyporus, chloramfenikol, noni ]
[hasła pokrewne: dyżury aptek poznań, dyżury aptek śrem, apteka dyżur ]

System: Amerykański sposób polityki w punkcie przełomowym ad

Ma to być książka o polityce i to się udaje. W tej opowieści nie ma nikczemników, chociaż Johnson i Broder są najtrudniejsi w Irze Magazinerze, przyjacielu prezydenta, który został zwerbowany do współpracy z Hillary Rodham Clinton przy projektowaniu planu administracji. Johnson i Broder przedstawiają Magazinera jako genialnego, choć aroganckiego konsultanta ds. Zarządzania, który podszedł do systemu opieki zdrowotnej, tak jak to robił w trakcie konsultacji. Przedstawiają Magazinera jako szybkie studium systemu opieki zdrowotnej, ale są zaniepokojeni działaniami systemu politycznego, zwłaszcza w jego niechęci do pokazania Kongresowi i jego potężnym pracownikom szacunku, jakiego oczekiwali. (więcej…)